Zbyt szczegółowe rozporządzenie swoim majątkiem w testamencie może doprowadzić do kłótni w rodzinie

Dziedziczenie jest tematem, który cały czas, mimo istnienia w obiegu setek opracowań i objaśnień prawnych zagadnień w praktyce, budzi wątpliwości. Z tego powodu jedynie niewielki odsetek osób decyduje się zawczasu rozdysponować swój majątek i zaplanować jego podział po śmierci. Spora część korzysta w tym zakresie z pomocy specjalistów. Okazuje się bowiem, że nawet najbardziej dokładne uwzględnienie wszystkich przedmiotów należących do naszego majątku w testamencie może okazać się niekorzystne i doprowadzić do sporów w rodzinie.

Na wstępie należy zaznaczyć, że sporządzenie testamentu nie jest obowiązkowe. Jeśli zmarły nie pozostawił takiego rozporządzenia na wypadek śmierci, to ustalenie praw do spadku po nim odbędzie się na zasadach określonych w kodeksie cywilnym. W tym przypadku porządek dziedziczenia będzie ustalony odgórnie, czyli spadkodawca nie będzie miał żadnego wpływu na jego układ. W większości przypadków majątek zmarłego przypadnie jedynie kilku osobom. Tym samym często podział poszczególnych jego składników nie będzie skomplikowany.

Jeśli natomiast chcemy, aby spadek po nas przypadł konkretnym osobom, musimy sporządzić testament – jest to bowiem jedyny dopuszczalny w polskim prawie sposób rozporządzenia majątkiem na wypadek śmierci. Również tylko w ten sposób możemy uprzywilejować osoby spoza rodziny związanej z nami więzami krwi, takie jak na przykład konkubent czy przyjaciele. W testamencie wymienia się spadkobierców oraz przypadający im udział bądź zapisobierców i należne im konkretne przedmioty należące do masy spadkowej. Testament można w każdej chwili odwołać w całości, jak i w odniesieniu do jego konkretnych postanowień (art. 943 kodeksu cywilnego). Co do zasady wskazuje się, że testament powinien być spisany w sposób jak najbardziej przejrzysty, tak aby wyeliminować ewentualne wątpliwości w czasie jego interpretacji. Niektórzy testatorzy starają się więc wymienić każdy najmniejszy składnik majątku i przyporządkować go do konkretnych osób. Okazuje się jednak, że w niektórych sytuacjach może to wywołać skutek odmienny od zamierzonego.

Przede wszystkim dokonując takiego rozrządzenia testator naraża się na zarzut niesprawiedliwego potraktowania niektórych ze spadkobierców i wywołanie po swojej śmierci kłótni w rodzinie. Trudno posiadać wiedzę co do wymarzonych przedmiotów spadkowych każdej bliskiej nam osoby. Istnieje ryzyko, że po otwarciu testamentu spadkobiercy będą mieć do siebie nawzajem pretensje. W najgorszym przypadku okaże się, że każdy z obdarowanych wolałby otrzymać inną część majątku zmarłego. To jednak nie koniec problemów związanych z takim rozwiązaniem.

Zgodnie z art. 961 k.c. jeżeli spadkodawca przeznaczył oznaczonej osobie w testamencie poszczególne przedmioty majątkowe, które wyczerpują prawie cały spadek, osobę tę poczytuje się w razie wątpliwości nie za zapisobiercę, lecz za spadkobiercę powołanego do całego spadku. Jeżeli takie rozrządzenie testamentowe zostało dokonane na rzecz kilku osób, osoby te poczytuje się w razie wątpliwości za powołane do całego spadku w częściach ułamkowych odpowiadających stosunkowi wartości przeznaczonych im przedmiotów. Jeśli więc testator w testamencie przyporządkuje do poszczególnych spadkobierców wszystkie (bądź prawie wszystkie) przedmioty znajdujące się w masie spadkowej istnieje ryzyko, że w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku sąd orzeknie dziedziczenie w częściach ułamkowych. Może to doprowadzić do niewypełnienia w całości woli testatora.

Czy da się jakoś uchronić przed tą sytuacją? Okazuje się, że tak. W tym celu należy dokładnie zapoznać się z przepisami prawa zawartymi w kodeksie cywilnym, które regulują nie tylko ogólną kwestię testamentów, ale również zapisów i poleceń. Jeśli bowiem spadkodawca jasno określi w testamencie, że konkretny przedmiot stanowi zapis na rzecz danej osoby, to wskazane powyżej regulacje nie znajdą zastosowania. Zgodnie z art. 968 k.c. spadkodawca może bowiem przez rozrządzenie testa­men­towe zobowiązać spadkobiercę ustawowego lub testamentowego do spełnienia określonego świadczenia majątkowego na rzecz oznaczonej osoby (zapis zwykły). W odniesieniu do ściśle określonych w ustawie przedmiotów zapis zawarty w akcie notarialnym może mieć dodatkowo ten skutek, że oznaczona osoba nabywa przedmiot zapisu z chwilą otwarcia spadku (zapis windykacyjny).

Obdarowany w taki sposób może żądać wykonania zapisu niezwłocznie po ogłoszeniu testamentu (art. 970 k.c.). W zakresie zapisów zastosowanie znajdują ogólne przepisy o powołaniu spadkobiercy, o zdolności do dziedziczenia i o niegodności. Zapisobierca nie musi przyjąć przedmiotu zapisu – w takim przypadku obciążony zapisem zostaje zwolniony od obowiązku jego wykonania (art. 973 k.c.). Zapis nie dojdzie do skutku tylko w ściśle określonych przypadkach, to znaczy przede wszystkim gdy rzecz oznaczona co do tożsamości nie należy do spadku w chwili jego otwarcia albo jeżeli spadkodawca był w chwili swej śmierci zobowiązany do zbycia tej rzeczy. Jest to tym samym narzędzie pewne, które – jeśli tylko będzie odpowiednio wykorzystane – pozwoli zrealizować skutecznie wolę spadkodawcy.