Czy kwestię zachowku można rozwiązać polubownie?

Kłótnie o spadek są sytuacją często zdarzającą się w rodzinie. Każdy bliski oczekuje, że po zmarłym przypadnie mu część majątku. Spadkodawca poprzez spisanie testamentu może jednak wyłączyć wybrane osoby od dziedziczenia. Czy w takich sytuacjach przysługuje im jakakolwiek część udziału? Czy istnieje szansa na rozwiązanie tej kwestii polubownie?

Pominięci w testamencie członkowie rodziny nie muszą ograniczać się jedynie do wyrażenia niezadowolenia. Zgodnie z artykułem 991 kodeksu cywilnego zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału (zachowek). Spadkobiercy testamentowi będą zmuszeni do zaspokojenia roszczeń osób pominiętych w rozrządzeniu na wypadek śmierci. Jeżeli uprawniony nie otrzymał należnego mu zachowku bądź w postaci uczynionej przez spadkodawcę darowizny, bądź w postaci powołania do spadku, bądź w postaci zapisu, przysługuje mu przeciwko spadkobiercy roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia.

Poinformowanie członków rodziny, że oczekujemy od nich zapłaty zachowku, może spotkać się z pretensjami. Wiele osób uważa, że zachowek jest instytucją niepotrzebną, a spadkodawca powinien mieć nieograniczoną możliwość rozporządzania swoim majątkiem. Brak zadośćuczynieniu uzasadnionemu roszczeniu uprawnionego do zachowku będzie się wiązał z koniecznością wystąpienia na drogę sądową. To rozwiązanie jest równoznaczne z koniecznością poniesienia kosztów opłaty sądowej, a także opcjonalnie kosztów profesjonalnej pomocy prawnej. Opłata sądowa wyniesie około 5% wartości przedmiotu sporu w zależności od kwoty zobowiązania. Dokładną wysokość opłaty należy ustalić w ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Koszty pomocy prawnej również zależą od wielkości przedmiotu sporu i zazwyczaj wyniosą kilka tysięcy złotych. Ich dokładną wysokość określają rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawych/adwokatów. Wydatki będą jeszcze wyższe jeśli konieczne okaże się przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Sam wynik sprawy w skomplikowanych stanach faktycznych może być też niepewny, a postępowanie okazać się długotrwałe. Zdecydowanie lepiej będzie spróbować polubownie rozwiązać spór. Jest to możliwe jeśli każda ze stron wyrazi wolę podjęcia prób dokonania wspólnych ustaleń w tym zakresie.

W pierwszej kolejności najlepiej wystąpić w stosunku do spadkobierców z wezwaniem do zapłaty. W wezwaniu należy wskazać wysokość dochodzonego roszczenia, zobowiązanego (bądź zobowiązanych) do zapłaty i podstawę roszczenia. Warto również od razu podać numer konta bankowego, na które pieniądze mają zostać przekazane, a także termin płatności (na przykład 7 bądź 14 dni). W wezwaniu należy zastrzec, że brak spełnienia roszczenia w zakreślonym terminie będzie się wiązać ze skierowaniem sprawy na drogę postępowania sądowego bez kierowania dalszych wezwań do zapłaty. Pismo należy nadać pocztową przesyłką poleconą i zachować potwierdzenie nadania.

Zalety skierowania wezwania do zapłaty są szerokie. Po pierwsze, od dnia przypadającego po ostatnim dniu terminu wyznaczonego na dobrowolną zapłatę możemy domagać się zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie. W razie ewentualnego postępowania sądowego będzie to też dowód, że wzywaliśmy pozwanych do dobrowolnej zapłaty. W ten sposób wypełniony zostanie ustawowy obowiązek złożenia oświadczenia, czy strony podejmowały próbę polubownego zakończenia sporu. Samo wezwanie jest też świetną podstawą do rozpoczęcia negocjacji.

W sprawie zachowku istnieje bowiem możliwość zawarcia ugody. Jeśli polega ona na ustaleniu kwoty, którą zapłacić ma zobowiązany, to może zostać zawarta w dowolnej formie. W celu łatwiejszego wykazania płynących z niej zobowiązań warto jednak skorzystać z formy pisemnej. Nie jest istotne, jak długi będzie dokument – ważne jest jedynie zawarcie w niej wszystkich istotnych dla sprawy postanowień. Ugoda w sprawie zachowku może być również zawarta w formie aktu notarialnego. Pomoc notariusza często okaże się nieoceniona dla poprawnego sformułowania postanowień ugody. Z drugiej jednak strony wiąże się z koniecznością poniesienia kosztów notarialnych, które mogą okazać się wysokie. Forma notarialna ugody jest niezbędna w przypadku przeniesienia praw co do nieruchomości.

Ugoda w sprawie o zachowek ma również wiele zalet i w wielu przypadkach jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż prowadzenie wieloletniego procesu. Oszczędzamy w ten sposób czas, a także nerwów i stresu - sobie i najbliższym. Okazuje się również, że po rozwiązaniu w sposób ugodowy sprawy o zachowek zdecydowanie łatwiej jest przywrócić dobre relacje w rodzinie. Jest to główny argument przemawiający za podjęciem decyzji o próbie polubownego rozwiązania kwestii zachowku.